Jeśli dziś wtorek, to mamy morderstwo (Opinia bezspoilerowa)
Na serial „Si hoy es martes, es asesinato” („Jeśli dziś wtorek, to mamy morderstwo”) trafiłam zupełnie przypadkiem, przeglądając ofertę Disney+ i szukając czegoś lekkiego na wieczór. Lubię komediowe kryminały w stylu Zbrodnie po sąsiedzku oraz Czwartkowy Klub Zbrodni (choć książka, nie ukrywajmy była lepsza 😉), więc ta hiszpańska propozycja od razu wydała mi się strzałem w dziesiątkę. Czy faktycznie tak było? Zapraszam do recenzji
Grupa turystów z Hiszpanii podczas wycieczki do Lizbona trafia w sam środek morderczej zagadki i to dosłownie. Wśród nich jest ekipa amatorów true crime, którzy zamiast panikować, stwierdzają, że to idealna okazja, żeby pobawić się w detektywów (bo czemu nie 😄). Postanawiają więc na własną rękę rozgryźć sprawę tajemniczej śmierci jednego z uczestników wycieczki. Szybko okazuje się jednak, że to dopiero początek, bo historia niespodziewanie skręca w stronę czegoś znacznie większego, czyli pościgu za skarbem ukrytym gdzieś w sercu miasta. I robi się z tego całkiem niezły chaos… oczywiście w tym najlepszym, serialowym wydaniu. Szybko przekonują się, że nie tylko uczestnicy wyjazdu mają swoje tajemnice a oni sami też skrywają całkiem sporo sekretów.

„Jeśli dziś wtorek, to mamy morderstwo” to muszę przyznać, bardzo przyjemny serial, który ogląda się bez wysiłku i z uśmiechem. Gdybym miał go do czegoś porównać, to byłby taki miks Zbrodni po sąsiedzku i Skarbu narodów w jednym: mamy tu tajemnice, morderstwa i zagadki prowadzące do skarbu ukrytego przed laty. Całość dzieje się w naprawdę ładnym otoczeniu, bo Lizbona zdecydowanie gra tu jedną z głównych „bohaterek” tej opowieści, klimatem, uliczkami i atmosferą, która robi połowę roboty.
Nasza czwórka głównych bohaterów to ciekawy miks osobowości, który tworzy ekipę „nie do końca z sympatii, ale z konieczności” i, nie oszukujmy się, trochę też przez przypadkowe zrządzenia losu i odrobinę turystycznego chaosu 😄 Fabio (Alejandro García) to przystojniak pełen tajemnic i sekretów, czarujący, ale zdecydowanie nie taki, na jakiego się kreuje. Alicia (Inma Cuesta) to kobieta z własną, bardzo konkretną misją i raczej nie przyjechała tu w trybie „zwiedzanie i tapas”. Pura (Ana Wagener) to dojrzała kobieta szukająca wrażeń i uwaga, bo jest zdecydowanie bardziej inteligentna, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Daniel (Biel Montoro) to młody geniusz, który myśli logicznie i konkretnie i często jako jedyny ogarnia, co się właściwie dzieje 😏 Towarzyszą mu nadopiekuńczy rodzice, którzy próbują nadążyć za całą sytuacją… średnio skutecznie 😅 Czy tej ekipie uda się złapać mordercę, odnaleźć skarb i przy okazji nie doprowadzić do szału reszty uczestników wycieczki? No cóż… ogląda się to z dużą ciekawością.

Akcja serialu jest bardzo płynna, dużo się dzieje, nie ma większych przestojów ani momentów „na oddech”. Bohaterowie cały czas są w ruchu: raz gonią mordercę, raz sami są ścigani, a między tym wszystkim próbują ogarnąć wskazówki prowadzące do skarbu (i czasem sami sobie je nawzajem podbierają 😏). Klimat jest dobrze wyważony, z jednej strony mamy klasyczną zagadkę kryminalną, a z drugiej wątek skarbu dodaje temu wszystkiemu przygodowego vibe’u w stylu Skarbu narodów. Całość osadzona w słonecznej Lizbona tworzy fajny kontrast między lekkim, wakacyjnym klimatem a mroczniejszymi elementami historii. Serial płynnie przechodzi między scenami zabawnymi a tymi bardziej napiętymi, dzięki czemu nie ma wrażenia chaosu, tylko dobrze kontrolowane tempo. Muszę przyznać, to zgrabnie napisana historia. Może nie bez wad, ale naprawdę solidna propozycja na wieczór z pizzą i winem (albo czym tam akurat lubicie do seansu 😄).
Jeśli lubisz lekkie, komediowe kryminały z nutą przygody, wyrazistymi bohaterami i historią, która cały czas jest w ruchu, „Jeśli dziś wtorek, to mamy morderstwo” zdecydowanie jest dla Ciebie. To serial, który nie próbuje być czymś więcej, niż jest, ale robi swoje naprawdę dobrze: bawi, wciąga i pozwala się po prostu dobrze zrelaksować. Idealny na wieczór, kiedy chcesz coś obejrzeć bez większego wysiłku, ale jednocześnie nie nudzić się ani przez chwilę!
Dziękujemy Disney+ za dostęp. Platforma nie miała wpływu na opinię i treść.

