Nowy świat Ultimate. Ultimates. Tom 1 (Opinia)
Pierwszy tom „Ultimates” okazał się moim lekiem na regularne przygody Avengers i Ligi Sprawiedliwości, które potrafiły mnie… dystansować wtórnością, monotonią czy przesadnym przekombinowaniem. W jaki sposób?
Zaintrygowany byłem samym punktem wyjściowym serii, która nie startuje od gromadzenie ekipy superbohaterów, żeby powstrzymać zło. No… może nie do końca, bo jednak wróg czai się na horyzoncie, ale zupełnie innej skali. W poprzedzającej „Inwazji” dowiedzieliśmy się o machinacjach Makera, który jeszcze nie skończył realizować swoje plany, ale zaalarmowani superbohaterowie wykorzystują dane im miesiąca (Maker jest uwięziony w Latrevii), zęby się przygotować do potyczki.
Hickman świetnie prowadzi historię, aby każdym rozdziałem dać presję czasu. Superbohaterowie działają na wielu frontach, ostrożnie podejmują decyzje wcześniej rozpatrujac dobre i złe strony, ponieważ każdy ruch traci cenny dla nich czas. Zewsząd słyszy się ile czasu im zostało, nie każda decyzja przynosi oczekiwany rezultat, dobrze oddane stany emcojoanlne postaci podkręcają immersję uczucia. W ten sposób dobrze układa się historia z wrogiem, którego nie widać, ale jego oddech czuć na karkach bohaterów.
Kolejnym plusem jest konstrukcja świata. Z jednej strony to znany nam Marvel, ale jednak inny. Tu zmiany są mniejsze czy większa na każdym poziomie, głównie koncentrują się na profilach postaci, ich doświadczeniach czy układach politycznych – świetnie tu działają epizodyczne historie przypisane na rozdziały, ponieważ dotyczą one innego sektora rekturów Ultimates z najmocniej uderzającym czwartym rozdziałem, gdzie rekrutowania „Hulka” pokazuje przerażające działania promieniowania gamma i zdepresowany lud, który niewiele może zrobić, żeby poprawić swoją kondycję, bo Hulk nimi dyryguje (kolejna sprawa to wplatanie polityki pokazująć bierność świata – dobrze wykorzystywane narzędzie przez Hickmana).
Autor bawi się motywami, postaciami, dając zupełnie coś innego, świeżego, jeszcze dochodzi do rozliczenia napisanai postaci. Najlepszym przykładem jest Tony Stark, który startuje z zupełnie innym bagażem doświadczenia, a to przekłada się na jego grę zespołową czy skrajnosć decyzji, kiedy obrót wydarzeń nie idzie po jego myśli np. nie boi się podjąć bardziej drastycznych kroków, żeby osiągnąć swój cel. Przedsmak kreowanai postaci dostajemy już na początku, kiedy dochodzi do uwolnienia Thora – Bóg Gromów jakiego znamy z dobrze oddanym charakterem, ale właśnie w jego historii dochodzą te 2-3 detale inne względem kontinuum, co przekłada się na charakter (Thor z krzepą i głową na karku, który sam na klacie potraci ciągnąć wszystkich – w końcu czuć, że jest to bóg z prawdziwego zdarzenia). To samo mogę powiedzieć o Hawkeye, który przeszedł konstruktywne przebudowanie, ale to motywy pasujące do świata (z naciskiem na wcześniej wspomnianą politykę) oraz pokazaniem umiejętności bohatera nie odstajace od ikon (do tego stopnia soczysta była jego walka z Kapitanem Ameryką, że cały czas miałem banana na twarzy).
Hickman przezwyczaił mnie do ambitnego i konsekwentnego prowadzenia historii, gdzie śmiało podejmuje decyzje dzielące czytelników. Najlepiej pokazuje to druga połowa komiksu, kiedy dochodzi do kulminacji wątku Hulka w postaci mordobicia – moment pokazujący, że nei wszystko idzie po myślach bohaterów, nie mają prostej przejażdżaki z misją a ich działania będą zbierały żniwo po obu stronach (tak, wyraźnie podkreślam bez spoilerów – PO OBU, co bardzo mi się spodobało, bo lubię scenariusze nei faworzyujące żadnej ze stron tylko dające poczucie śmiertelności postaci).
Frigeri i Caselli zapewnili porządne rysunki – nowoczesna kreska, świetnie sprawdzająca się przy dynamicznym scenariuszu pełnym akcji, postacie są atrakcyjnie przedstawione z zachowaniem właściwych proporcji, a świat tak pełen detali i płynnego przechodzenia kolorów, że daje poczucie życia (do tego bardziej stonowany ton kolorów podkręca dojrzałość historii).
Dziękuję Egmont za komiks. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinie i tekst.
Tekst pierwotnie opublikowany na Uniwersumdccomics.com.pl

