Książki serialoweWspółpraca reklamowa

Mały potterownik: Zgredek i Hagrid (Opinia)

Kolejne Potterowniki dla najmłodszych trafiają na mój warsztat, tym razem z Zgredkiem i Hagridem w roli głównej, i o ile po pierwszej pozycji spodziewałem się po prostu uroczej książeczki (i taka faktycznie jest), o tyle druga zaskoczyła mnie zupełnie innym podejściem.

Potterownik poświęcony Zgredkowi trzyma się dotychczasowego stylu serii: urocze ilustracje dla młodszych czytelników, dobrze oddające wizję znaną z opisów książkowych, sporo tekstu i zdobień ożywiających każdą stronę, w sam raz, żeby utrzymać uwagę młodszego odbiorcy. Wyróżniają go jednak dwie rzeczy. Pierwsza to dokładne, chronologiczne podejście do historii Zgredka. W przeciwieństwie do poprzednich pozycji wyszła z tego zwięzła opowieść, którą spokojnie dałoby się opowiedzieć na dobranoc. Druga, i to akurat treść, którą szczególnie docenią fani całego cyklu, to rozszerzenie tematu o pozycję skrzatów domowych w Hogwarcie. Twórcy wchodzą z butami do zamkowej kuchni, pokazują codzienność skrzatów, a potem przenoszą się na korytarze, żeby jeszcze dokładniej pokazać ich rolę. Sam się tego nie spodziewałem, a mimo to udało mi się stąd wynieść więcej, niż zakładałem.

fot. Serialomaniak.com

Pozycja o Hagridzie jest natomiast właściwie 1:1 jak wcześniejsze opowieści o innych postaciach. Trochę chronologicznych opisów, a potem skakanie między cechami charakteru, żeby złożyć z tego kompletny i przyjemny przewodnik. Zaskoczyło mnie za to wyróżnienie faktów, które w głównej serii potraktowano dość po macoszemu, np. dzieciństwa Hagrida. To nie tylko odświeżało pamięć, ale nawet ją uzupełniało.

fot. Serialomaniak.com

Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem jest zmiana stylu rysunków w Potterowników Hagrida. Nowa artystka prezentuje prace w bardziej surowym tonie, zastępując delikatne rozmycia znane z poprzednich Potterowników ostrzejszymi liniami, którymi niekiedy zaznacza wyłącznie cienie. Mam też wrażenie, że zwiększyła się ilość detali przy postaciach i elementach ich ubioru, co daje wrażenie dokładniejszego podejścia np. ilość widocznych włosków na brodzie Hagrida jest wręcz imponująca!

Dziękujemy Media Rodzina za książki. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i tekst.