Recenzje seriali

 Pingwin – Odcinek 4, Sezon 1 (Opinia bezspoilerowa)

Odcinek poświęcony przeszłości Sofii Falcone jest zdecydowanie jednym z najmocniejszych w serii. Jej historia jest mroczna, wręcz psychodeliczna, a wątek pobytu w Arkham nabiera głębokiego znaczenia. Z jednej strony ukazane są skomplikowane relacje rodzinne, które wzmacniają pozycję Falcone’a (doskonale odegraną przez Marka Stronga, którego charakterystyczny ton głosu dodaje postaci powagi), z drugiej zaś obserwujemy wyraźnie zarysowaną wewnętrzną przemianę Sofii. Odcinek pełen jest poruszających, a czasem nawet szokujących scen, które tworzą autentyczny obraz osoby balansującej na granicy szaleństwa, a jednocześnie silnej i zdeterminowanej jednostki, jaką stała się Sofia. Po tych wydarzeniach nie ma wątpliwości co do jej aktualnej roli i pozycji.

Przeżycia Sofii w Arkham są wyjątkowo wstrząsające i doskonale oddają charakter tego miejsca. Żadna wcześniejsza aktorska adaptacja Gotham nie przedstawiła Arkham w sposób tak wierny – zarówno pod względem portretowania szaleństwa więźniów i ich wzajemnych relacji, psychodelicznych doświadczeń podczas pobytu w celi, jak i metod postępowania z więźniami w ramach „terapii” (te sceny były naprawdę mocne, wywołując niemal fizyczny ból). Oglądając odcinek, można było poczuć się jak podczas lektury „Azylu Arkham” autorstwa Morrisona – było to niezwykłe doświadczenie.

Po tym odcinku moja sympatia do Sofii tylko wzrosła. Szczególnie ujęła mnie końcówka, bezpośrednio nawiązująca do wydarzeń z finału trzeciego odcinka. To doskonałe zwieńczenie jej przemiany i pokazanie geniuszu, który zrodził się w Arkham. Nie mam pewności, w jakim kierunku potoczy się fabuła, jednak jedno jest jasne – Sofia stała się królową Gotham, a Oswald nie będzie miał łatwego zadania, by odebrać jej władzę. Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, aby serial zakończył się z Sofią u steru.

Pewnym rozczarowaniem był dla mnie brak znanych postaci czy nawiązań do innych bohaterów z uniwersum Batmana w Arkham. Była to doskonała okazja, aby subtelnie rozszerzyć świat stworzony przez Reevesa lub wprowadzić elementy, które mogłyby wspierać przyszłe projekty. Oczywiście, pojawiło się COŚ, o czym będę mógł powiedzieć więcej w analizie spoilerowej, jednak można było liczyć na więcej takich akcentów.

Pierwsza połowa sezonu jest znakomita. Całkowicie wciągnąłem się w fabułę i trudno mi znaleźć cokolwiek, co zasługiwałoby na krytykę. Oby druga połowa sezonu utrzymała ten wysoki poziom!

Zwiastun 4 odcinka „Pingwin”