Współpraca reklamowa

Ogr tom 1 (Opinia bezspoilerowa)

Lubię historyczne powieści graficzne, takie jak np. Ogr od wyd. Lost In Time, bo są świetnym sposobem na przedstawianie, a co za tym idzie również przyswajanie często skomplikowanych wydarzeń historycznych. Dzięki połączeniu obrazu i tekstu potrafią zainteresować zarówno pasjonatów historii, jak i osoby, które gubią się w natłoku dat, nazwisk i kolejnych bitew. Sama wojna stuletnia jest przecież tematem dość złożonym, zwłaszcza dla kogoś, kto nie siedzi na co dzień w historii Francji.

Postać Joanny d’Arc od zawsze mnie fascynowała. Choć nie jest mi obca i mniej więcej orientuję się w realiach epoki oraz najważniejszych wydarzeniach, zdecydowanie nie nazwałabym siebie ekspertką od tego fragmentu francuskiej historii. Z kolei Jeana Dufaux przedstawiać mi nie trzeba, jestem wielką fanką „Skargi Utraconych Ziem” i dobrze wiem, jak bardzo lubi sięgać po historyczne realia, legendy oraz znane postacie. Gdy więc zobaczyłam, że tym razem postanowił opowiedzieć historię związaną z Joanną d’Arc, wiedziałam, że muszę sprawdzić, co z tego wyszło.

fot. Serialomainak/Lost in time

Historia przenosi nas do Francji pogrążonej w chaosie wojny stuletniej. To świat pełen przemocy, biedy i strachu, w którym ludzkie życie często nie ma większej wartości. W samym środku tego zamętu poznajemy tytułowego Ogra, brutalnego mordercę, którego imię budzi grozę wszędzie tam, gdzie się pojawia. Jego los niespodziewanie splata się jednak z losami młodej Joanny d’Arc a Dufaux bardzo szybko pokazuje, że nie zamierza opowiadać kolejnej klasycznej historii o słynnej francuskiej bohaterce.

Warto jednak zaznaczyć, że „Ogr” nie jest stricte komiksem historycznym. Choć Jean Dufaux w dużej mierze opiera się na rzeczywistych wydarzeniach i postaciach, jak zwykle pozostawia sobie sporo swobody w budowaniu własnych bohaterów, relacji i wątków fabularnych, które wplata w dobrze znane realia historyczne. Mamy więc tytułowego Ogra, mordercę, kanibala i postać budzącą odrazę, która z niewiadomych przyczyn zaczyna podążać śladem młodej Joanny d’Arc – dziewczyny, której odwaga, determinacja i niezłomność mają wkrótce zadziwić cały świat. Choć fabularnie pozostajemy mocno osadzeni w realiach wojny stuletniej, to w centrum opowieści znajduje się przede wszystkim nietypowa relacja tej dwójki bohaterów. To właśnie ona napędza historię i sprawia, że „Ogr” jest czymś więcej niż tylko kolejną komiksową lekcją historii.

To, co zachwyciło mnie w tym komiksie najbardziej, to rysunki Juana Luisa Landy. Są po prostu zjawiskowe! Artysta świetnie oddaje brud, brutalność i ponury klimat XV-wiecznej Francji. Jego styl jest realistyczny, pełen detali widocznych w strojach, architekturze i krajobrazach, co doskonale współgra z historycznym charakterem opowieści. Jednocześnie Landa nie boi się mocniejszych, wręcz groteskowych scen związanych z postacią Ogra, dzięki czemu komiks momentami przypomina mroczną baśń. Na szczególną uwagę zasługują również sceny batalistyczne. Są naprawdę imponujące i pełne dynamiki. Już sama okładka robi ogromne wrażenie, ale wnętrze albumu prezentuje się jeszcze lepiej, bo jest znacznie mroczniejsze i – jak wspomniałam wcześniej – bardziej „brudne” w swojej estetyce. To świetna robota i zdecydowanie sprawiła, że z dużą chęcią sięgnę po inne prace Landy

fot. Serialomainak/Lost in time

Na pochwałę zasługuje również samo wydanie. Na końcu albumu znalazły się noty dotyczące historycznych postaci pojawiających się w komiksie, mapa ówczesnej Francji oraz krótka historyczna ściągawka pomagająca odnaleźć się w realiach wojny stuletniej. To bardzo fajny dodatek, zwłaszcza dla czytelników, którzy nie czują się pewnie w historii Francji lub po prostu chcą lepiej zrozumieć tło wydarzeń. Dzięki temu „Ogr” nie tylko dostarcza świetnej rozrywki, ale może też zachęcić do dalszego zgłębiania tej niezwykle ciekawej epoki.

Podsumowując, „Ogr” okazał się dla mnie bardzo udanym połączeniem komiksu historycznego, mrocznej baśni i opowieści o jednej z najbardziej fascynujących postaci w historii Francji. Warto jednak pamiętać, że jest to dopiero pierwszy tom i w dużej mierze pełni rolę wstępu do większej historii. Dufaux dopiero rozstawia pionki na planszy, przedstawia bohaterów i buduje relację między Joanną a tytułowym Ogrem, dlatego wiele najciekawszych wątków wciąż pozostaje przed nami.

Dziękujemy Lost in Time za komiks. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i tekst.