Książki serialoweWspółpraca reklamowa

Kulisy Rodziny Soprano. Prawdziwa historia serialu (Opinia)

„Rodzina Soprano” to jeden z tych kultowych seriali, zwłaszcza jeśli mówimy o gangsterskich klimatach. Chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości, prawda? O skali fenomenu najlepiej świadczy jednak to, że nawet po tylu latach wciąż można dowiedzieć się o nim czegoś nowego. Najlepszym dowodem jest patronowana przez nas książka „Kulisy Rodziny Soprano” od wydawnictwa Open Beta, która jest solidnie wydana i będąca prawdziwą skarbnicą wiedzy, wręcz pozycją „must have” dla fanów serialu.

Słyszeliście o podcaście „Talking Sopranos”, który wystartował w 2020 roku? Jeśli nie to spokojnie, mnie też to ominęło. Zaległości nadrobiłem właśnie dzięki tej książce, będącej papierową wersją podcastu (a właściwie wybranych jego fragmentów). Znajdziemy tu rozmowy twórców i aktorów „Rodziny Soprano” sięgające zupełnych początków, kiedy serial istniał jeszcze tylko w ich głowach, aż po szczegółowe omawianie kolejnych sezonów. Całość pozwala naprawdę dobrze wgryźć się w kulisy produkcji i sporo dowiedzieć się na jego temat od kuchni.

fot. Serialomaniak / Open Beta

To nie jest klasyczne omówienie serialu odcinek po odcinku. Autorzy skupiają się raczej na najważniejszych faktach, ale pokazanych z zupełnie innej strony, podchodząc do tematu chronologicznie. Jest tu mnóstwo ciekawych historii odsłaniających kulisy decyzji kreatywnych, wyzwań, z jakimi mierzyli się twórcy, oraz tego, jak dziś oceniają konkretne wybory. Najlepiej czytało mi się rozdziały poświęcone poszczególnym sezonom. Twórcy i aktorzy opowiadają tam o ulubionych odcinkach, kluczowych scenach i momentach ważnych dla całej produkcji, a najbardziej wciągają przełomowe chwile jak te z 3 i 4 sezonu (bez spoilerów, wybaczcie). To świetna okazja, by poznać metody realizacji konkretnych sekwencji, dowiedzieć się, ile faktycznie było planu, a ile improwizacji. Prawdziwą wisienką na torcie są osobiste wspomnienia aktorów. Szczere opowieści o atmosferze na planie, relacjach między ekipą czy reakcjach otoczenia. Szczególnie ciekawe są fragmenty opisujące, jak serial był odbierany „na żywo”: reakcje ludzi na ulicach czy komentarze rodzin oglądających go w czasach, gdy telewizor był głównym oknem na świat.

fot. Serialomaniak / Open Beta

Dla mnie, jako fana serialu, to potężna dawka wiedzy. Nie tylko odświeżyłem sobie pamięć, ale też poznałem mnóstwo smaczków, które działają nie tylko jako ciekawostki, lecz także rzucają nowe światło na dobrze znane motywy. Czytanie nie stanowi żadnego wyzwania. Całość ma formę dialogu, z czytelną czcionką, jasno oznaczonymi rozmówcami, sensownymi odstępami i prostym, luźnym językiem. Bez lania wody, same konkrety. Dzięki temu książkę czyta się naprawdę szybko. W 20 minut potrafiłem „połknąć” nawet 50 stron. Jedyne, czego mi zabrakło, to dodatkowych materiałów np. zdjęć, które mogłyby odświeżyć pamięć albo urozmaicić ściany tekstu. Tym bardziej że cena książki jest dość wysoka (choć moim zdaniem uczciwa, do tego spora promocja na stronie wydawcy), a zdarzało się, że rozdział kończył się dwoma zdaniami na stronie, zostawiając sporo niewykorzystanej przestrzeni.

Dziękujemy wydawnictwu Open Beta za możliwość objęcia książki patronatem. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i tekst.