Współpraca reklamowa

REALME 16 PRO w edycji Harry Potter (Opinia)

Jeśli mam tu fanów Pottera jak ja, to REALME zrobiło nam wcześniej święta! REALME podesłało nam czadersko wykonany skórzany kuferek w klimacie Hogwartu, którego wykonanie zwala z nóg (zwróćcie uwagę na precyzyjne szycia). A jeszcze bardziej jego zawartość! W środku jest pełno gadżetów Potterowych: od repliki listu, biletu czy pocztówek z wizerunkami Trójcy, po etui z herbami i nawet telefoniczną „wykałaczkę” w kształcie herbu (z logotypem HP). Minimalizm pod ekskluzywny produkt, dbałość o detale z piękną symboliką, jak choćby klimatyczne rozmieszczenie herbów domów Hogwartu na etui. Tyle tego, że moja Potterowa strona piała z zachwytu nawet przy elementach, które zazwyczaj mnie nie ruszają jak kluczyk do SIM (pięknie prezentuje się, wręcz szykownie!).

Główne danie to REALME 16 PRO w edycji Potterowej. Smartphone ma zachowaną główną specyfikację (porządny sprzęcior, który długo chodzi, cyka ładne zdjęcia i robi wszystko, co przyjdzie Wam do głowy), ale głównie uderza w wizualną stronę. Tył to klimatyczny, matowy materiał z brązową fakturą imitującą skórę, ze wzorem w romby, a kółka aparatów mają kształt oczu Hedwigi (cudowny projekt!) – całość ozdobiona wyrytym grawerem „Welcome to Hogwarts” na ramce i herbem Hogwartu, który w specjalnej technologii zmienia kolory pod wpływem światła słonecznego (oryginalny bajer, robi efekt na zewnątrz). Dalej jest już tylko lepiej: tapety z zamkiem Hogwartu, hogwartowy motyw telefonu ze specjalnym ekranem wczytywania (bije od niego klimat filmów!), ikony aplikacji w stylu świata Harry’ego Pottera (czerwona budka telefoniczna dla aplikacji Telefon, pióro dla Notatek), specjalny zegar na ekranie blokady ze zmieniaczem czasu i ponad dziesięć ukrytych easter eggów, o których piszą m.in. 91mobiles i Notebookcheck (jeszcze nie odkryłem wszystkich). Dopracowany szablon do tego stopnia, że jakby Dumbledore się o nim dowiedział, to natychmiast wycofałby sowy z Hogwartu.

Piękna rzecz w limitowanej liczbie! Pottermaniacy mają nad czym się rozpływać, bo jest to wizualne cudeńko dopracowane w detalach (nawet „zwykły” pokrowiec jest spójny estetycznie, a postawiony na półce przyciąga wzrok – sprawdzone na znajomych!). Łatwo jednak przy całości nie zwrócić uwagi na sam telefon, który jest przecież głównym punktem programu, a kto siedzi w technikaliach, ten wie, że to jakościowy sprzęt w ręce. Dostajemy wyświetlacz AMOLED 6,78 cala i procesor MediaTek Dimensity 7300 Max, dzięki którym  płynnie montuje się wywiady, bardziej wymagające gry mobilne działają płynnie (np. Wildrift), zero zacięć podczas rozmów czy przeglądanie Internetu i oglądania seriali. Do tego bateria o pojemności 6500-7000 mAh oraz przyzwoity aparat główny z matrycą 200 Mpx, które ułatwiają mi codzienne funkcjonowanie np. robienie wywiadów podczas Press junketów (które potrafią trwać godzinami) czy gospodarowania czasu dojazdowego na Gierczynie (trochę trasy Gdańsk-Warszawa wynoszą). Niestety smartphone nie oferuje unikalnych rozwiązań pod kątem technicznym względem standardowej edycji, co delikatnie rozczarowuje, ale w ramach kolekcjonerskich jest to dopracowany produkt warty swojej ceny.

Dziękujemy REALME za kuferek z gadżetami. REALM nie miało wpływu na opinię i tekst.