LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza (Pierwsze wrażenia)
Warner Bros podesłało mi „LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza” na Switcha 2! Czyli… kolejny raz muszę zmienić swoje plany game’ingowe, co robię z bananem na twarzy (już znacie moje weekendowe plany).
Za mną mniej niż godzina gry, kiedy piszę ten post. Za mało, aby ocenić grę konstruktywnie, ale… wystarczająco, żeby podzielić się pozytywnymi pierwszymi wrażeniami. Zdecydowanie to najambitniejsza gra z serii LEGO, próbująca znaleźć kompromis dla graczy w różnym wieku i preferencjach, zmieniając pewne elementy czy opuszczając wybrane schematy. Póki co efekt trafia w mój gust:
- Większy nacisk na liniową fabułę w pierwszych minutach zaczynając od… początków Batka, jeszcze jak był małym chłopcem (nie spodziewałem się biegania małym szkrabem po rezydenci, żeby znaleźć części kostiumu Grey Ghosta!)
- Rzetelne opowiadanie historii (podejście filmowe popłaca, żeby od A do Z opowiedzieć historię Nietoperza)
- Sporo smaczków z lore Batmana do znalezienia na wczesnym etapie (jak wspomniany Grey Ghost)
- Przystępna rozgrywka solo i dla dwojga (na tym etapie nie pojawiły się wyzwania, z których słyną gry LEGO, ale klasyczna podejście dobrze uzupełnia się z ciut bardziej wymagającym systemem walki niż zazwyczaj)
- Wprowadzenie poziomów trudności (trochę odbijałem się od gier LEGO brakiem wyzwania w potyczkach – nieskończona ilość żyć; a tu zostało to zmienione na wyższym poziomie trudności – czuć ducha serii Arkham!)
- Dobrze zoptymalizowany port (stała liczba klatek, chodzi płynnie niezależnie od ilości rzeczy/akcji na ekranie – identycznie z filmikami; zero spadków na podzielonym ekranie, grafika minimalnie gorsza od innych urządzeń ale nadal to porządny poziom jak na możliwości Switcha 2 – gram na trybie ręcznym/kanapowym)
- Pełna polska lokalizacja z dobrze wykonanym polskim dubbingiem (element, którego zawsze szukam w gierkach LEGO, zwłaszcza na Switchu – nieoczywista kwestia)
Nie wiem, kiedy pojawi się pełna opinia. Nie należę do graczy szybko kończących gry. Ale postaram się do tego czasu na bieżąco dzielić wrażeniami, smaczkami itp.
Dziękuję Warner Bros za grę. Warner nie miało wpływu na opinię i tekst.

