Wywiad z Pascalem Brodnickim (jubileuszowa edycja „Master Chef”)
Rozpoczęła się 15 edycja „Master Chef”. Z tej okazji HBO i TVN zorganizowali konferencję dziennikarską, na której pojawiliśmy się i mogliśmy zadać kilka pytań Pascalowi Brodnickiemu, jednemu z jurorów programu! Zapraszamy do obejrzenia rozmowy w formie wideo lub przeczytania jej translacji!
Transkrypcja rozmowy
Sebastian Smyk:
Pascal, 15 edycja jubileuszowa. Dołączasz do niej jako nowy sędzia. Juror, tak profesjonalnie mówiąc. Jakie to uczucie wchodząc i oceniając innych?
Pascal Brodnicki:
W ogóle to jest tak, że muszą określić od samego początku. Dostałem tą propozycję i stwierdziłem, że potrzebuję czas, żeby się zastanawiać. Po 24 godziny już byłem zdecydowany i zrobiłem tak, że czy ja mogę oceniać ludzi przed kamerą, czy ja mam prawo to zrobić i stwierdziłem, że no tyle lat jestem w zawodzie i i mam mam tą wiedzę i i mam ten tą, to to tą, jak to się mówi dotyk, no że ja mogę oceniać. W związku z tym zdecydowałem się i to nie jest łatwo, bo no mieliśmy bardzo dużo ludzi na samego początku na castingu i mieliśmy oznaczony krótki czas, żeby oceniać ich. W związku z tym, no to potrawa miałem oceniać i oczywiście taką taki szybki wywiad robiłem, żeby dowiedzieć się jaki mają poziom i to jest bardzo fajne, że wiesz, okej, jesteś jurorem, ale też doradzasz ludzi i mówisz posłuchaj mógłbyś to tak zrobić, czyli wspieramy ich, żeby się rozwijali.
Sebastian Smyk:
Czy uczestnicy słuchali tych rad?
Pascal Brodnicki:
E, nie wszyscy, bo nawet wrócili czasami z tych samych błędów, ale ja wtedy podkreślałem, ile razy mam ci to powiedzieć. No mówiłem ci to ostatni raz, a jak było trzeci albo czwarty raz, ja mówię: „Posłuchaj, no ja nie wiem czy ty się na to nadajesz, nie?” Bo nie słuchać nie rozkazy, bo ja nie lubię rozkazywać nikomu, tylko sugerowania i trzeba podchodzić do rozmowy. Tak też nie lubię też tego słowa, ale jako coach troszeczkę, nie? Żeby żeby dzielić się moje doświadczenie. Ja jestem pewny, że jakbyśmy zgłębili rozmowę z odcinków, bo nie zapomnimy, że to są laików w takim sensie, że nie pracują w tym zawodzie, no to czasami robili takie rzeczy, że ja wow, że ty toż się nauczyłaś, no bo ja nie umiem to robić na przykład. Nie, nie było to oczywiście często, ale ja tak wychodzę z zasady, ja jestem samoukiem na przykład z polskim też słuchając ludzi się nauczyłem mówić po polsku i i ja uważam, że rozmowy i dzielenia się wiedzą jest coś pięknego.
Sebastian Smyk:
Czy były takie momenty, że radziłeś coś uczestnikowi, on się nie słuchał tego, ale stwierdzałeś, że w sumie dobrze zrobił, bo z tego wynikały fajne rzeczy?
Pascal Brodnicki:
Nie przypominam sobie, ale co nie oznacza, że tak nie było, ale nie przypominam sobie.
Sebastian Smyk:
Na co kładałeś największy nacisk oceniając uczestników?
Pascal Brodnicki:
No szacunek do składniki, szacunek dla pracy, bo tak jak wiele razy dzisiaj mówiłem w trakcie wywiadów, że my jesteśmy ostatnie ogniwo w takim dużym łańcuchu, jak jest właśnie produkowana żywność, bo masz pracę rolnika. Pracy producenta, kontroler jakości, a ja kucharzem albo konsument, czyli y pani w domu albo pan w domu możemy to zepsuć. Czyli jak coś było źle potraktowane, no to ja biorę pod uwagę, że to nie jest tak, że daliśmy mu kawałek mięsa na przykład, tylko jest cały ten proces. No i najważniejsze jeszcze jest zwierząt, które oddało swoje życie do tego. w związku z tym no szacunki do składników i i też oczywiście takie rzeczy jak proporcji, jak żeby się nie zawsze powtarzało te same przepisy, żeby wszędzie było nie wiem pure, pure pure mamy tyle możliwości, tyle techniki i możliwości obróbki termicznej, że możemy naprawdę zrobić jedną zupę na przykład nie wiem ziemniaczano-porową, ale w tylu wersji w związku z tym takich oceniałem, że że już mieli u mnie taki minus, jak widziałem, że po prostu byli było to byle jak zrobione, a to, że robili po swojemu, no to to też ja nie mogę blokować to, bo bo to jest ich kreatywnością, a ten program to też jest odkrywanie talentów, które mają kreatywnością.
Sebastian Smyk:
Program jest odkrywaniem talentów. A czy obserwując pracę uczestników sam coś się nauczyłeś? Coś od nich wyciągnąłeś?
Pascal Brodnicki:
Ale tak jest w życiu, że cały czas się uczysz od ludzi, nie rozmawiając, pracując z nimi, gotując z nimi i tak tak są rzeczy, które mnie zaskoczyły, ale nie mogę zdradzić co na pewno jak pooglądacie po prostu 15 edycja, no to to 15 lat już Polacy oglądają Master Chef i ten ten format jest naprawdę niesamowity, bo widzimy, że ludzie mają możliwości zmieniania życie. Mogą nie wiem pracować w szpitalu albo gdzieś w agencji reklamowej albo albo być tańcerzem etc., ale mają ten drik do gotowania będąc w domu i dzięki takiego programu po pierwsze mieli wielką odwagę, żeby właśnie się stawiać do takiego staki castingu i być oceniony przez ludzi jurorów, nie? Ale też ocenianie przez widzów. W związku z tym dla mnie, ja im powiedziałem nawet jak odpadali to mówią dla mnie to wygraliście, że wzięliście odwagę, żeby właśnie brać udział i y to jest naprawdę bardzo fajny i ciekawy format.
Sebastian Smyk:
Jaką miałbyś radę dla uczestników kolejnych edycji?
Pascal Brodnicki:
No ja po pierwsze to bym patrzył tutaj w kamerze bym powiedział jeśli uważasz, że masz talent do gotowania, że lubisz gotować w domu dla siebie, dla twojej bliskich, dla twojej rodziny i czujesz, że potrzebujesz jeszcze więcej gotować, to startuj na kolejne castingi. A jeśli nie chcesz startować do castingi i dalej chcesz gotować w kuchni, nie załamuj się jak coś się nie wyjdzie, tylko szukaj dlaczego nie wyszło. Co ja źle zrobiłem? No bo czy to jest wina składnik, gdzie składnik było nie ten kawałek, nie wiem mięsa do duszenia, tylko to było do grillowania. Musisz analizować, musisz być krytyczny w stosunku do siebie i i po prostu powtórz ten przepis, aż dojdziesz do perfekcji.
Dziękujemy platformie HBO MAX za zaproszenie na press junket. Platforma nie miała wpływu na rozmowę i materiały.

