Recenzje serialiWspółpraca

Under Salt Marsh (Opinia bezspoilerowa)

Under Salt Marsh” to sześcioodcinkowy miniserial stacji Sky Atlantic, który w Polsce legalnie obejrzymy na platformie SkyShowtime. Pozycja ta jest obowiązkowa dla wielbicieli Kelly Reilly (Beth z serialu „Yellowstone”) oraz miłośników dobrych brytyjskich kryminałów. W obsadzie znajdziemy takie nazwiska jak Jonathan Pryce, który w swoim dorobku ma występy w najlepszych serialach takich jak „Gra o tron”, „The Crown”, „Problemy 3 ciał” czy „Kulawe konie” oraz Rafe Spall, którego możemy oglądać min w „The English” czy zeszłorocznej produkcji „Smoke”. Zapraszam na krótką bezspoilerową opinię.

fot. SkyShowtime

Akcja serialu dzieje się w tajemniczej i malowniczej wiosce Morfa Halen w Północnej Walii, która z jednej strony otoczona jest niebezpiecznym morzem a z drugiej malowniczymi górami. Wioska co jakiś czas jest odcinana od świata w porze przypływu, który to zalewa okoliczną drogę. Widoki niczym nie odbiegają od tych, które niejednokrotnie cieszyło nasze oko w skandynawskich serialach. W końcu zapomniana wioska czy malutkie miasteczko na nieprzychylnej mieszkańcom ziemi to idealne miejsce na zbrodnie. Klimatyczna muzyka pięknie współgra z surowym krajobrazem. Przyznam się, że nic mnie tak do tego serialu nie zachęciło jak jego obsada. Nie mogłam przejść obojętnie wobec serialu, gdzie gra aktorka, która wcielała się w rolę Beth Dutton. Rozwiane rude włosy i zbite spojrzenie hipnotyzują widza na dobre. Aktorka jest tak charakterystyczna, że nie można przejść koło niej obojętnie. Serialowa Jackie Ellis po burzliwej przeszłości spełnia się w roli nauczycielki. Pewnej nocy demony dają znowu o sobie znać w wyniku tragedii, która po kilku latach spokoju wstrząsa okolicznymi mieszkańcami. Jackie znajduje martwe ciało swojego ośmioletniego ucznia. Od tej chwili zaczyna się powracanie bolesnych wspomnień i mierzenie się z dawnymi wydarzeniami, które na zawsze zmieniły naszą bohaterkę. Obecna zbrodnia przypomina dawną nierozwiązaną dotąd sprawę zaginięcia Nessy, która była jej siostrzenicą. W związku z niedawną tragedią do miasteczka powraca dawny partner bohaterki – detektyw Eric Bull. Dużym atutem tej historii jest dla mnie policyjna przeszłość Jackie. Wyjątkowo nie lubię wątków, w których amatorzy bez żadnego przygotowania na siłę angażują się w śledztwo i wyręczają policję. Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jackie to była detektyw, która doskonale zna lokalną społeczność. Dzięki swojemu doświadczeniu i znajomościom jak nikt inny nadaje się do tego, by pomóc swojemu dawnemu partnerowi w rozwiązaniu tej sprawy.

fot. Skyshowtime

Ważną, chociaż poboczną postacią w serialu jest Solomon Bevan (Jonathan Pryce). Z jednej strony nestor rodu oraz jeden z największych rolników w fikcyjnym miasteczku, który jak nikt inny broni wartości rodzinnych i gotów jest pomoc osobom wobec nadchodzącego zagrożenia tak to co skrywa i jakie miał mu temu pobudki całkowicie zmieniły u mnie postrzeganie jego osoby. Lubię takich bohaterów, chociaż niejednokrotnie zastanawiam się potem, czy wszystko ze mną w porządku. W tym serialu nie ma czasu na rozwlekłą historię. Widmo nadciągającego sztormu, który może zrównać okoliczne domy z ziemią jeszcze bardziej motywują Erica i Jackie do szybkiego rozwiązania sprawy. Nikt nie chce bowiem aby woda zmyła wszystkie ślady i zbrodnia uszła komuś na sucho. Po tym okoliczna społeczność na pewno by się nie podniosła. Serial łączy ze sobą liczne wątki, gdzie z każdą minutą przybywa nowych podejrzanych. Cieszę się, że akcja zamknęła się w sześciu odcinkach. Wątki relacji Jackie z siostrą oraz przeszłość jej ojca w serialu „Under Salt Marsh” mogłyby zostać lepiej zarysowane, co stanowi drobny minus, jednak prawdopodobnie uznano je za mniej istotne. Mimo tego niedopowiedzenia mroczny klimat walijskiego miasteczka „robi robotę” przez co brak rozwinięcia tej sfery nie wpływa aż tak bardzo na historię.

Podsumowując. Dzięki Kelly Reilly, zwięzłej historii, którą zamknięto w sześciu odcinkach, nieprzychylnej dla bohaterów scenerii i klimatycznej oprawie muzycznej w moich oczach „Under Salt Marsh” uchodzi za serial poprawny i ciężki. Sama jestem wielką miłośniczką kryminałów i jestem szczerze zadowolona z tego jaką dopracowaną postacią była główna bohaterka. Po awansie aż naszła mnie ochota na kolejny kryminał z biblioteki SkyShowtime. Jeśli jesteście odbiorcami, którzy lubią skandynawskie kryminały zachęcam do zapoznania się z tą serialową pozycją.

Dziękujemy stacji SkyShowtime za dostęp. Platforma nie miała wpływu na treść tekstu.