Recenzje serialiWspółpraca

The Tribute (Opinia bezspoilerowa)

„The Tribute” (org. El Homenaje) to hiszpański thriller psychologiczny, który niedawno miał premierę na platformie SkyShowtime. Za serial odpowiadają Sergio Cánovas, Javier Naya i Martín Suárez, którzy wcześniej pracowali razem przy „Odcieniach prawdy” (Shades), którego to recenzję znajdziecie również na naszym portalu. Produkcja składa się z ośmiu odcinków, w których każdy z nich poświęcony jest innemu bohaterowi. Gdy tylko ujrzałam zwiastun i zobaczyłam znane twarze wiedziałam, że zasiądę do niego w dniu premiery. Zapraszam do bezspoilerowej opinii.

Osiemdziesiąte urodziny patriarchy potężnej i wpływowej rodziny Adolfa Novaka (Eusebio Poncela) miały być pokazem jedności dla ludzi z zewnątrz. W luksusowej posiadłości jubilata zjawia się rodzina oraz zaufani współpracownicy. Sielanka nie trwa jednak długo. Skrupulatnie zaplanowane przyjęcie zaczyna wymykać się gościom spod kontroli, a każdy kolejny odcinek bezwzględnie obnaża sekrety, które rodzina Novaków wolałaby zachować tylko dla siebie.

fot. Skyshowtime

Znane twarze to dla mnie najlepszy magnes aby sięgnąć po nowe tytuły. Obsadę „The Tribute” widziałam już wcześniej w „Odcieniach prawdy” na SkyShowtime. Mam taką zasadę, że jeśli czyjaś kreacja aktorska wyjątkowo zapadnie mi w pamięć, to z automatu śledzę dalsze projekty tej osoby co też stało się dokładnie w tym przypadku.Cieszę się, że w końcu dałam szansę Elsie Pataky. Wcześniej niesłusznie szufladkowałam ją tylko jako „żonę Thora”. Od zeszłego roku nadrabiam jednak jej filmografię i jestem pod wrażeniem. W roli Stelli Novak, najstarszej córki Adolfa i Normy (młodszą wersję w retrospekcjach gra Lydia Pavón) sprawdza się świetnie. Elsa wydaje się na ekranie niezwykle sympatyczna, dlatego odkrywanie mrocznych sekretów i trudnej przeszłości tej bohaterki poruszyło mnie jeszcze mocniej.

Niektóre postacie tak bardzo zapadną nam w pamięć, że przez długi długi czas gdy patrzymy na aktora czy aktorkę to widzimy tę konkretną postać. Ja tak mam z Enrique Arce, który grał postać Arturo w hitowym serialu „Dom z papieru” (La Casa de Papel). Proszę państwa! Nastała rzecz niesłychana za sprawą „The Tribute”. Pierwszy raz od premiery LCDP nie widziałam tutaj tego nieszczęsnego bohatera, którego nienawidzę całym sercem. Arce grał tutaj całkiem inną postać, która sprawiła, że widziałam w nim Victora Salazara, który to próbuje ustalić co konkretnie zaszło tamtej nocy. Mam nadzieję, że aktor swoją grą zaskoczy mnie jeszcze nie raz i niesmak po Arturo odejdzie w siną dal.

fot. Skyshowtime

Uwielbiam, gdy w serialu mamy kilka ram czasowych. Tak też było i w tym przypadku. Manu Rios („Élite”, „Respira”) oraz Georgina Amorós („Élite”, „El mapa de los anhelos”) grają młodsze wersje Adolfa i Normy. W serialu zobaczymy wyboistą i okrutną drogę jaką musieli przejść bohaterowie aby znaleźć się na tym miejscu gdzie teraz są. Pomimo całej mojej sympatii dla tych aktorów nie potrafię darzyć sympatią ich bohaterów. Adolfo jest ambitnym młodzieńcem, który pragnie awansu do wyższych sfer. Razem ze swoją wybranką, która ma koneksje i szalone pomysły stworzyli na ekranie niesamowicie magnetyczną parę, że ich młodsza wersja podobała mi się bardziej.

Zaraz obok aktorów najmocniejszą zaletą tego serialu jest jego forma. Z każdym kolejnym odcinkiem są odsłaniane konflikty i zagmatwane relacje, które łączą naszych bohaterów. Pierwszy odcinek jest poświęcony Adolfo i jego żonie bowiem to oni zbudowali to „królestwo”. Następnie poznajemy historię Stelli, która jest najstarszą córką i dziedziczką rodzinnego imperium. Później dowiadujemy się z jakimi demonami musi mierzyć się młodsza córka Greta i Elias oraz najmłodszy Lorenzo. Dalsze dwa odcinki są poświęcone najbliższym współpracownikom Novaków – Pauli i Azariasowi. Całość historii dopełnia finał, który pozostawił mnie z lekkim niedosytem. Bardzo mnie zaskoczył ale przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś innego dlatego jest to jeden z elementów na których się zawiodłam. Drugim z nich jest informacja który bohater przeżył tę fatalną noc. Pomimo tego, że mamy tutaj znane nam już elementy z innych seriali takich jak „Sukcesja” (rodzinne wpływy i walka o władzę) oraz „Biały Lotos” (zdrady, sekrety, zbrodnie na początku serialu) to wolałabym aby informacja o tym, który przeżył wypłynęła w dalszej części serialu a nie na jego początku.

Dziękujemy SkyShowtime za dostęp do serialu. Platforma nie miała wpływu na treść tekstu.

Zalety serialu

  • każdy odcinek jest poświęcony innemu bohaterowi

  • aktorzy, którzy wykazali się ciekawą grą przez co zmieniłam o nich zdanie (Enrique Arce i Elsa Pataky)

  • retrospekcje dzięki którym w pełni poznajemy to dlaczego są tacy jacy są oraz co ich pchnęło do popełnienia tych konkretnych czynów

  • tajemnice, które są odkrywane z każdym kolejnym odcinkiem

  • zawiłe i tragiczne relacje rodzinne

  • osiem niedługich lecz wciągających odcinków

Wady serialu

  • już prawie na samym początku dowiadujemy się kto przeżył urodziny seniora

  • po finale spodziewałam się, czegoś bardziej zaskakującego lecz pomimo tego nie uważam aby był tragiczny